en
Menu
Strona główna - Galeria Arsenał

KRUCHE, TWARDE, PŁYNNE Prace HENRYKA ALBINA TOMASZEWSKIEGO oraz prace z Kolekcji II Galerii Arsenał w Białymstoku: VEACHESLAVA DRUTY, ZBIGNIEWA ROGALSKIEGO, MONIKI SOSNOWSKIEJ

25.09.2022 - 23.10.2022

KRUCHE, TWARDE, PŁYNNE Prace HENRYKA ALBINA TOMASZEWSKIEGO oraz prace z Kolekcji II Galerii Arsenał w Białymstoku: VEACHESLAVA DRUTY, ZBIGNIEWA ROGALSKIEGO, MONIKI SOSNOWSKIEJ

25.09.2022 - 23.10.2022
Otwarcie: Otwarcie: 25.09.2022
Kuratorka: Kurator: Monika Szewczyk
A-
A+
Pretekstem do powstania tej niewielkiej prezentacji jest pytanie, na ile powstałe w latach 60. i 70. prace Henryka Tomaszewskiego rezonują ze sztuką najnowszą – opowiada Monika Szewczyk, dyrektor Galerii Arsenał w Białymstoku. – W swoim trzytomowym dziele „Przemiana bogów” André Malraux podejmuje próbę opowiedzenia historii sztuki przez wartości formalne, ikonograficzne, problemowe, podkreślając idee, które są niezmienne lub ewoluują w czasie, i całkowicie ignorując chronologię oraz podziały na okresy i style. Historycy sztuki mają skłonność do klasyfikowania, wpisywania artysty w rozpoznany już nurt, ale jeśli przyjmiemy perspektywę Malraux...
Henryk Albin Tomaszewski jako absolwent szkoły warszawskiej, w tym pracowni Pruszkowskiego, najprawdopodobniej tworzyłby rzeźby realistyczne. Kontakt z hutą spowodował, że wybrał kompletnie inną drogę – stworzył osobną kategorię szkła unikatowego formowanego na gorąco, szkła, które jest nowoczesną formą rzeźbiarską. I zaryzykowałabym twierdzenie, że to nie artysta nadał mu formę, lecz forma wynikająca ze specyfiki materiału została zaakceptowana przez artystę. W tekstach o Tomaszewskim znajdziemy odniesienia do jego zainteresowań muzyką jako inspiracją dla tych rzeźb, ale prawdziwą inspiracją był dla niego materiał i praca hutników, dla której miał ogromny szacunek. W pewnym sensie to właściwości fizyczne szkła, sposób, w jaki się zachowuje w temperaturze 1200 stopni Celsjusza, jak przyjmuje interwencje (np. wbijanie w dmuchany obiekt grabi) były prawdziwą inspiracją, a powstanie dzieła w dużej mierze opierało się na akceptacji procesu. Ogromnym atutem okazały się ufność i ciekawość artysty, jego otwartość na eksperyment.

Obraz „Historie (1)” Zbigniewa Rogalskiego przedstawia szklane akwarium. Nie ono jest jednak tematem obrazu, lecz analiza sposobu widzenia, badanie właściwości barw. To obraz o malarstwie iluzji i mechanizmach percepcji. Artysta nieustannie analizuje swój warsztat pracy, interesuje go nie tyle rzeczywistość, co sposób jej przedstawienia czy wręcz postrzegania, ze szczególnym uwzględnieniem niedoskonałości: cieni, blików światła. Efekt nieoczywistości przedstawienia wzmagany jest przez kompozycję i skomplikowane ujęcie perspektywiczne; Rogalski kontestuje schematyczność naszego widzenia i interpretowania rzeczywistości.

Veaceslav Druta obserwuje interakcje między ludźmi w relacji do otoczenia. Prozaiczne czynności życiowe artysta umieszcza w niecodziennych warunkach. Wideo „Bez tytułu” jest zapisem performansu wykonanego na brzegu morza przez parę aktorów. Próbują dokonać niemożliwego: powtórzyć rytuał wspólnego relaksu przy czytaniu książek przy jednoczesnym zmaganiu się z falami. Proste czynności ustawienia i przykrycia obrusem stołu, usadowienia się na krześle z ulubioną lekturą przekraczają ich możliwości, fala jest zbyt silna. To poetycki obraz o walce z przeciwnościami, empatii, potrzebie bycia razem, ale też konieczności kompromisu i cierpliwości w poszukiwaniu harmonii i porozumienia.

Monika Sosnowska, rzeźbiarka zafascynowana architekturą modernistyczną, autorka klaustrofobicznych labiryntów, sięga po elementy budowlane, jak schody czy poręcze, a także obiekty małej architektury, w tym wypadku metalowy stragan, zwany „szczękami”. Artystka poddaje je deformacji, podważa ich funkcjonalność, trwałość. W zgniecionych obiektach trudno odnaleźć ich pierwotną funkcję. Podobnie jak u Tomaszewskiego istotnym wątkiem poszukiwań twórczych jest tu materiał i jego właściwości. Proces u Sosnowskiej też zachodzi we współpracy z inżynierami i robotnikami.
Praca Sosnowskiej wpisuje się w projekt festiwalu szkła również poprzez wątek transformacji ustrojowej i budowania tożsamości. Takimi straganami był zastawiony Stadion Dziesięciolecia, gdy już przestał być propagandową budowlą PRL i został przejęty przez „rynek wschodni” – zanim w 2012 roku powstał w jego miejsce Stadion Narodowy.

Wszystkie te prace łączy swoista dychotomia siły i słabości; twardości i kruchości; a ich autorów – otwartość na eksperyment i gotowość do twórczego wykorzystania faktu, że procesy fizyczne i przyrodnicze nigdy w pełni nie poddadzą się kontroli człowieka.

Więcej o Festiwalu Szkła w Wołominie