en
Menu
Logo Galerii Arsenał

Paweł Susid, Z żalem muszę donieść...

Paweł Susid, Z żalem muszę donieść...

A+
A-
Paweł Susid, Z żalem muszę donieść…, 2001

malarstwo, akryl i flamaster na płótnie, 24 x 100 cm
praca zakupiona przez Podlaskie Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych
Język plastyczny Pawła Susida ukształtował się w połowie lat 80. XX w. Artysta zaczął wówczas malować niewielkich rozmiarów płótna – operował minimalistycznymi, geometryzującymi motywami i wkomponowanym w nie tekstem, naniesionym za pomocą szablonu. Wypracowana formuła malarska sięga do tradycji konstruktywizmu i doświadczeń konceptualnych, a Susid posługuje się nią w sposób konsekwentny, komentując realia społeczno-polityczne i konkretne wydarzenia zarówno w wymiarze uniwersalnym, jak i w wąskim kontekście. Starannie dobiera słowa, budując lapidarne, a jednocześnie dosadne komunikaty, które korespondują z towarzyszącymi im formami plastycznymi.

Wiele z jego prac to komentarz na temat świata sztuki. W obrazie Z żalem muszę donieść…, którego warstwa ikoniczna ograniczona została w zasadzie do tekstu, Susid dobitnie mówi o politycznym uwikłaniu artystów. Jego refleksja z jednej strony dotyczy dwuznacznej postawy moralnej, zależności między uległością twórców wobec władzy a ich sytuacją materialną, z drugiej – podejścia aparatu państwowego do sztuki: zupełnie przedmiotowego, instrumentalnego jej traktowania i dostrzegania jej siły wyłącznie w kontekście propagandy.

Obraz Naród zasłania człowieka powstał po rozegranym w Krakowie meczu – „kibice” zamordowali wówczas 16-letniego chłopca. Namalowane przez szablon zdanie ukazane zostało na tle uchylonej kotary, zza której wyłania się ludzka noga. Biało-czerwona zasłona jest aluzją do polskiej flagi. Artysta zadaje pytanie o naród jako taki, jego definicję i relacje względem jednostki. Automatycznie nasuwa się skojarzenie z przestarzałym (choć do tej pory stosowanym potocznie) znaczeniem tego słowa: „ludzie, ludność, lud, tłum”. Susid krytykuje tak pojęty naród, pyta o granice identyfikacji z nim jako „zbiorem” wszystkich jednostek. Jak bowiem sugeruje, w tłumie i motłochu – zarówno przenośnie, jak i dosłownie – ginie człowiek.

Izabela Kopania

Katalog prac

Artyści