en
Menu
Logo Galerii Arsenał

Konrad Kuzyszyn, Obiekty bycia

Konrad Kuzyszyn, Obiekty bycia

A+
A-
Konrad Kuzyszyn, Obiekty bycia, 1999, instalacja, szafa lekarska, obiekty fotograficzne, 170 x 60 x 60 cm.
Praca zakupiona przez Galerię Arsenał.

Postawa Konrada Kuzyszyna wobec ciała jest w pewien sposób bliska tej, którą zajmowali artyści europejskiego renesansu. O ile jednak wspólne jest im postrzeganie ciała jako sacrum, to w poszukiwaniach Kuzyszyna nowożytna pasja poznawcza ustępuje miejsca mistyce doświadczania ciała. Stąd też w wielu realizacjach artysty mamy do czynienia nie tyle z ciałem w sensie materialnym, co z jego odrealnionymi wizerunkami.

 

We wszystkich niemal instalacjach artysty istotną rolę odgrywa światło, utożsamiane z życiem. Mimo iż nie ma ono wydźwięku symbolicznego, to nadaje symboliczną wymowę obrazom ciała i odsyła do sensów istniejących poza nimi. W Obiektach bycia Kuzyszyn wykorzystał fotografie fragmentów ciała kobiety zatopione w podświetlonej, przezroczystej masie. Od niewielkich, zamkniętych w szafie lekarskiej obiektów odchodzi plątanina kabli. Nieuchronnie narzuca się tu skojarzenie z żyłami i nerwami, a tym samym z Kartezjańską koncepcją organizmu ludzkiego jako maszyny. Swoje rozważania na temat ciała Kuzyszyn sytuuje w kontekście medycyny. To ona dostarcza coraz lepszych narzędzi służących do jego poznania i okazji do zachwytu nad jego tajemnicą.

 

Instalacja dobitnie pokazuje, że z diady ciało – dusza artystę bardziej interesuje dusza. Przesuwa to punkt ciężkości jego rozważań w stronę kwestii egzystencjalnych. Kuzyszyn nie pokazuje ciała w całości, zestawia ze sobą jego niewielkie fragmenty. Te pojedyncze obrazy nie odnoszą do fizycznej jedności materii, ale dzięki obecności wewnętrznego światła prowadzą w stronę psyche. Rozbite ciało nierzadko stanowiło figurę rozbitej duszy, tożsamości zdezintegrowanej. Niewłaściwie złożone fragmenty stają się wyrazem egzystencjalnej niepewności, lęku przed obcym, Innym w sobie, a w końcu przed tym, co ostateczne. Ciało jawi się jako medium, dzięki któremu człowiek doświadcza świata i które definiuje jego tożsamość. W ascetycznej instalacji Kuzyszyn poprzez ciało przygląda się kondycji człowieka, pokazując zarówno niedostatki kartezjańskiego dualizmu duszy i ciała, jak też bezzasadność chrześcijańskiej apoteozy duszy i postmodernistycznej izolacji ciała.

 

Izabela Kopania





Czas, w którym wiara w Boga organizowała ludziom życie, pozwalała odpowiedzieć na pytania o miejsce człowieka we wszechświecie oraz jego losy w perspektywie eschatologicznej, zdaje się odchodzić w przeszłość. Coraz mniej nadziei pokładamy bowiem w Bogu, coraz więcej w medycynie. Nie tyle nieśmiertelna dusza jest dla nas ważna, co raczej dobra kondycja organizmu, sprawność umysłowa, przede wszystkim zaś perspektywa długiego życia.

 

Dzięki rozwojowi nauki możemy w nieporównanie większym stopniu niż w minionych stuleciach wpływać na bieg i jakość życia. Coraz rzadziej zwracamy się do Boga, by uratował nas przed śmiercią, chorobami bądź bólem. Z zaufaniem zwracamy się do lekarzy, by ci, w oparciu o wiedzę i umiejętności, jakie posiadają, przywrócili nam zdrowie, czy też więcej – darowali kolejne lata życia. W początkach XXI stulecia lekarze potrafią wiele, a zanosi się, iż w stosunkowo niedługim czasie będą władni czynić to, co do niedawna uznawane było wyłącznie za domenę działalności Boga. Możliwość wpływu na bieg ewolucji, tworzenie człowieka niejako od podstaw, programowanie fizycznych i psychicznych cech konkretnej osoby przed jej narodzeniem nie jest już tylko fikcją literacką wymyśloną na potrzeby powieści science-fiction, lecz realną perspektywą rozwoju genetyki. Człowiek coraz śmielej i pewniej podejmuje próby zmierzające do celu, którym jest zapanowanie nad ewolucją własnego gatunku. Jako że z dziesięciolecia na dziesięciolecie czyni to coraz skuteczniej, traci wiarę w Boga, który po prostu przestaje być do czegokolwiek potrzebny. Panowanie nad życiem zdaje się być w gestii człowieka, który badając budowę swojego organizmu i procesy w nim zachodzące myśleć zaczyna o zapewnieniu sobie, bez pomocy Boga, nieśmiertelności. Coraz bardziej wierzymy, iż nieśmiertelność tkwi wyłącznie w nas, w naszym ciele, którego tajemnice powinniśmy poznać, by osiągnąć pełnię szczęścia.

 

Sztuka Konrada Kuzyszyna jest obrazem przemian, jakie zaszły w mentalności społeczeństw wysoko rozwiniętych. Człowiek w pracach Kuzyszyna to zbiór komórek, nerwów i organów, które definiują, kształtują i warunkują istnienie istoty ludzkiej. Nieprzypadkowo prace artysty są kameralne, niewielkie rozmiarami, często podświetlane, zaś ich elementem są zazwyczaj media elektroniczne. Skojarzenia z preparatami medycznymi i badaniami naukowymi wydają się w pełni uzasadnione. Obcując ze sztuką Kuzyszyna, poznajemy nową wiarę – wiarę w możliwości medycyny i wielkość myśli ludzkiej, która prowadzi do przekonania, iż wyjątkowość rodzaju ludzkiego tkwi w nim samym, nie zaś w woli Boga, który powołał człowieka do życia. Tajemnica wieczności tkwi w ciele.

 

Kamil Kopania

Katalog prac

Artyści