en
Menu
Logo Galerii Arsenał

Małgorzata Niedzielko, Mnożenie wątpliwości

Małgorzata Niedzielko, Mnożenie wątpliwości

A+
A-
Małgorzata Niedzielko, Mnożenie wątpliwości, 2013

fotografia, cykl 12 fotografii 50x50cm
praca zakupiona przez Galerię Arsenał

Dwanaście świetlistych sepiowych fotografii przedstawiających koliste formy, każda z przyciągającą wzrok ciemną plamą w centrum, nabiera nowego sensu, gdy ogląda się je w kontekście innego cyklu, opatrzonego przez artystkę takim samym tytułem: Mnożenie wątpliwości. W wypadku tego drugiego, złożonego z dziewięciu czarno-białych fotografii (a właściwie ich negatywów), odbiorca nie ma żadnych problemów z rozpoznaniem widniejących na nich glinianych doniczek na rośliny. Obydwie serie zostały pokazane na wystawie indywidualnej Małgorzaty Niedzielko w białostockiej Galerii Arsenał w 2013 roku. Trudno oprzeć się wrażeniu, że zestawienie ich ze sobą rozwiewa wątpliwości. Jednak rozwiewa je tylko pozornie.

Jasne wnętrza doniczek, niejako przefiltrowane przez widzenie aparatu fotograficznego, tworzą zbiór abstrakcyjnych obłych form przywodzących na myśl bliżej nieokreśloną materię organiczną. Wywołują skojarzenia z komórką, księżycem, wirem, pępkiem, orbitą, pierścieniami planetarnymi, rozlewającą się plamą. Różny jest poziom realizmu poszczególnych ujęć, tak więc i odmienne możliwości zidentyfikowania tego, co zostało na nich uchwycone. Materia – zwłaszcza alchemiczna materia prima wywodząca się z pokładów natury – była w twórczości Niedzielko zawsze bardzo ważna. Artystka wielokrotnie operowała metalem, drewnem, także zwęglonym, wodą, ziemią, nasionami. Obserwowała proces ich życia, „zużywania” się, przemiany. W Mnożeniu wątpliwości Niedzielko do tej materii wraca, przygląda się jej formie i amorficzności. Udaje się jej dostrzec, jak istota materii umyka próbom zamknięcia jej w jakimś kształcie.

Doniczka służy nadaniu formy, zatrzymaniu rozsypującej się ziemi i opanowaniu rozrastających się korzeni rośliny. Te ostatnie z czasem odwzorowują kształt naczynia, szczelnie je wypełniając. Jednak gliniana donica sama w sobie także jest ową materią pierwotną, gliną zmieszaną z wodą, utoczoną na kole i wypaloną. Materia ta, jak dobitnie pokazują sepiowe fotografie, niekoniecznie chce w narzuconej postaci trwać. Przyjmuje zacieki wody, pozwala korzeniom żłobić w swoim wnętrzu delikatne ślady, wykrusza się, złuszcza. Podpatrywana okiem aparatu ujawnia swą niejednoznaczność, nieuchronnie budząc w nas wątpliwości, czy aby na pewno jest tym, czym jawi się nam na co dzień. 

Izabela Kopania

DOFINANSOWANO ZE ŚRODKÓW MINISTRA KULTURY I DZIEDZICTWA NARODOWEGO

Zrealizowano ze środków budżetu Miasta Białegostoku

Katalog prac

Artyści