en
Menu
Logo Galerii Arsenał

Obraz wewnętrzny. Pojawiające się i znikające obrazy

08.12.2017 - 18.01.2018 / 17:30

Obraz wewnętrzny. Pojawiające się i znikające obrazy

08.12.2017 - 18.01.2018
Otwarcie: Otwarcie: 08.12.2017 / 17:30
Miejsce: Miejsce: Galeria Arsenał, ul. A. Mickiewicza 2
Artyści: Artyści: Aleš Čermák, Gregor Eldarb, Julia Gryboś/Barbora Zentková, Daniel Hanzlík, Milan Houser, Jan Lesák, Svatopluk Mikyta, Josef Mladějovský, Pavel Mrkus, Jaromír Novotný, Libor Novotný
Kurator: Kurator: František Kowolowski
Współpraca ze strony Galerii: Współpraca ze strony Galerii: Magdalena Godlewska-Siwerska
A+
A-
Obraz wewnętrzny
Pojawiające się i znikające obrazy

„…minimalna różnica, minimalne odchylenie między dwoma terminami…”*.
Zachodnia filozofia i kultura skupiają się głównie na koncepcji odkrywania, natomiast problematyka zanikania jest pomijana: estetyka, epistemologia, doświadczenia religijne lub techniczne opierają się na fakcie, że coś się pojawi/zjawi i staje się wyczuwalne, wyobrażeniowe i pojęciowe. W tej preferencji ontologicznej kładzie się nacisk na powstawanie i urzeczywistnianie, a zarazem pomija proces rozpadu, rozkładu, destrukcji i destabilizacji form i relacji. Niemniej jednak zanik jest bardzo ważny, choć zajmuje mniej eksponowane miejsce w zachodnim myśleniu. Instytucje religijne i polityczne, a także logika zawsze starały się zniszczyć i anulować wszystko, co sprzeczne, problematyczne; nie wspominając reżimów totalitarnych, zacierających ludzkie ślady. Jest to szczególnie widoczne w społeczeństwach wysoko stechnologizowanych, które są odpowiedzialne za dramatyczne zanikanie (ciał, rzeczywistości, form, etc.), wirtualizację oraz dematerializację.
 
Odkrywanie i zanikanie można natomiast dostrzec na poziomie wyobrażeniowym dzięki sztuce. Zanikanie może być związane z przemijaniem, zniszczeniem, jak również usunięciem z widoku i przemieszczeniem. Tożsamość obrazu utajonego (świat wirtualny) jest zdefiniowana zarówno samym zniszczeniem, jak i prędkością, z którą każda forma tutaj zanika. To pustka, która nie jest nicością, ale wirtualnością; obejmuje ona wszystkie możliwe formy, które można ujawnić, by natychmiast zniknęły bez konsekwencji. Nic jest bardziej niepokojące niż Coś. Pojęcie, które znika, jest w dużym stopniu kształtowane przez zapomnienie.
 
Jest zatem praktycznie niemożliwe analizować te procesy osobno. Oba się przenikają i rodzą pytanie o miejsce i czas: gdzie/kiedy coś znika i gdzie/kiedy coś się pojawia?
 
„...metafizyka bierze sama siebie za model („czyste spojrzenie”) i wraca do siebie samej w przymusowej powtórce kodu”.*
 
„W ten sposób sztuka istnieje wszędzie, ponieważ sztuczność tkwi w sercu rzeczywistości. W ten sposób sztuka umarła, ponieważ umarła nie tylko jej krytyczna transcendencja, ale sama rzeczywistość, całkowicie impregnowana estetyką, która trzyma się swej strukturalności, pomieszała się z własnym obrazem. Ona nawet nie ma czasu, by nabrać efektu rzeczywistości. Ona już nawet nie przekracza fikcji: zdobywa każdy sen, zanim nabierze efektu snu. Schizofreniczny szał tych seryjnych znaków, nie do podrobienia, bez możliwości zastąpienia, immanentnych w swej repetycji – kto powie, gdzie znajduje się realność, którą symulują? One już niczego nie tłumią (to dlatego symulacja wchodzi do sfery psychozy): nawet procesy prymarne są w niej obalone. Chłodne uniwersum cyfrowości pochłania świat metafory i metonimii. Zasada symulacji przezwycięża zasadę rzeczywistości i zasadę przyjemności”*.
 
 
*J. Baudrillard, „Porządek symulakrów”, tłum. z franc. B. Kita, [w:] Widzieć, myśleć, być. Technologie mediów, wybór, wstęp i oprac. A. Gwóźdź, Universitas, Kraków 2001, ss. 74, 77–78.

Dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury Republiki Czeskiej

Partnerzy

Patroni medialni

Galeria Arsenał - miejska instytucja kultury