strona główna kontakt newsletter english
Logo - Galeria Arsenał

Walk on Bialystok (Spacer po Białymstoku), 2009

wideo (22'55")

 

Film jest zapisem performance’u, który Sybille Ettengruber wykonała w trakcie Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Performance w Białymstoku, w 2009 roku. Jest to dokumentacja spaceru przez Białystok wedle trasy, którą artystką wytyczyła wcześniej na mapie miasta. Zamykała się ona w trójkącie równobocznym, obejmującym teren plant i międzywojennej dzielnicy urzędniczej. Figura trójkąta odnosi się do trójkątnego w kształcie białostockiego rynku, który ukształtowany został w osiemnastym wieku, gdy Białystok należał do Jana Klemensa Branickiego.

 

Spacer przez Białystok był konfrontacją z rzeczywistością miasta, jego zabudową, organizacją i naturalnym ukształtowaniem, która nie do końca znajduje swoje przełożenie w schemacie mapy. Co prawda ulice, zabudowania i tereny zielone znajdowały swój odpowiednik w graficznym rzucie, ale właściwa tkanka miejska ujawniała się dopiero w trakcie wędrówki. Podczas spaceru Ettengruber napotykała na barierki oddzielające pasy jezdni, sznur jadących ulicą samochodów, rzekę, którą musiała przekroczyć, nie wspominając już o prywatnych mieszkaniach, do których wchodziła przez okna, by wyjść po drugiej stronie kamienicy. Sybille Ettengruber mierzy się z żywym organizmem miasta przyglądając charakterowi przestrzeni miejskiej i naszemu w niej funkcjonowaniu. Czy przez Białystok – tak jak i inne miasta, bo wspomnieć należy, że artystka przeprowadziła podobne akcje w Linzu, Braunschweig i Berlinie – uda się przejść tak, jakbyśmy sobie tego życzyli? Czy spacer przez miasto jest rzeczywiście przechadzką wolnego wyboru? Na ile nasze ścieżki są obraną przez nas trasą marszu, a na ile konwencją, utartym schematem wytyczonym przez urbanistów? Na ile w końcu myślimy o tym przemierzając ulice?

 

Akcja Sybille Ettengruber miała jeszcze jeden istotny kontekst. Ważny z punktu widzenia istnienia i funkcjonowania w mieście Galerii Arsenał. Otóż na trasie jej przemarszu znalazła się też Stara Elektrownia, która dzisiaj należy już do galerii i jest kolejnym w mieście miejscem służącym prezentacji sztuki najnowszej. Trzy lata temu, kiedy artystka wytyczała drogę swego przemarszu, na temat przyszłych losów i przeznaczenia budynku toczyły się dyskusje. Przejście przez teren zakładu, przebrnięcie przez mury i zamknięte kłódkami bramy miało więc też wymiar symboliczny. Na akcją można spojrzeć jako na symboliczne zajęcie elektrowni i oddanie jej sztuce. Praca Sybille Ettengruber jest jedną z tych w kolekcji Galerii Arsenał, które nie tylko ściśle wiążą się z miastem, ale także wiele o nim mówią.

 

Izabela Kopania