Katabasis, 1993
Ciało człowieka jest maszyną. Pierwszy raz w sposób dobitny przekonanie to wyraził Réne Descartes, filozof, którego wpływ na obecny kształt cywilizacji zachodniej możemy dostrzec analizując rozwój nauk biomedycznych. Organizm ludzki, ciało człowieka przestało być traktowane jako świętość. Nienaruszalność ciała po śmierci nie jest zasadą, do której przywiązujemy szczególną wagę. Zmarły jest przecież rezerwuarem części zamiennych, które przydać się mogą żywym ludziom, cierpiącym na różnego rodzaju schorzenia. Jesteśmy w stanie przeszczepiać serce, nerki, wątrobę, płuca oraz inne organy. Podejmujemy skuteczne próby przyszywania ludziom dotkniętym kalectwem dłoni odciętych z ciał osób zmarłych. Coraz śmielej analizujemy możliwości hodowli organów ludzkich. Nasze ciała upodabniają się niejako do otaczających nas różnego rodzaju mechanizmów i maszyn. Zaczynamy je traktować dokładnie tak, jak traktujemy samochody. Gdy samochód się psuje, przestaje działać, udajemy się do mechanika, który konkretną część, będącą przyczyną awarii, naprawia, ulepsza bądź wymienia na nową. Gdy nasz organizm przestaje funkcjonować właściwie, postępujemy dokładnie tak samo – udajemy się do lekarza, który określony narząd-przyczynę awarii naprawia, ulepsza bądź wymienia.
Krytycy piszący o pracach Grzegorza Klamana, których częścią składową są organy ludzkie, często używają magicznych słów, mających tłumaczyć sens ich wykorzystania. Tak więc pojawiają się twierdzenia, iż artysta ukazuje widzom niechętnie uświadamianą sobie prawdę, iż człowiek to mięso, iż „mięsność” to niezwykle istotny aspekt ludzkiej egzystencji. Kreowanie Klamana na artystę prezentującego widzom podroby nie wydaje się słuszne. Bo to nie mięso w jego pracach jest ważne, lecz wprowadzenie w obręb sztuki prawdziwych fragmentów ciała, konkretnych organów traktowanych jako przedmioty. Tak jak artysta stworzyć może instalację z części silnika samochodowego, tak też stworzyć może instalację z narządów składających się na organizm ludzki. Klaman uświadamia nam, iż dla współczesnego człowieka nie ma istotowej różnicy między akumulatorem w samochodzie a wątrobą w ciele człowieka. Zarówno akumulator, jak i wątroba są częściami większego mechanizmu, częściami, które można ulepszać, naprawiać, wymieniać, traktować w pełni utylitarnie, wykorzystywać do różnych celów, nie tylko tych, jakie immanentnie są im wyznaczone.
Pamiętać jednak należy, iż człowiek nie panuje jeszcze w pełni nad mechanizmem, jakim jest ciało. Nie wiemy wszystkiego o całości ani o częściach składowych organizmu. Wiele kwestii owianych jest tajemnicą, z czego, można przypuszczać, Grzegorz Klaman zdaje sobie sprawę. W pracach artysty organy ludzkie nie są bezpośrednio dostępne, od widza oddziela je twarda, metalowa osłona. Dopiero gdy osłona zniknie, zostanie rozbita, nastąpi całkowite ich uprzedmiotowienie. Jednak już teraz mamy z nimi styczność, podchodzimy do nich podobnie, jak podchodzi się do obrazów czy też po prostu asortymentu sklepowej wystawy. Mechanizm ciała ludzkiego kryje w sobie coraz mniej tajemnic, staje się czymś zwyczajnym.
Kamil Kopania