Hamlet, 2002
Działania Supergrupy Azorro dobrze reprezentują żywą we współczesnej sztuce polskiej tendencję do prześmiewczego komentowania rzeczywistości. Polacy nie są postrzegani jako naród szczególnie dowcipny, a sztuka polska kojarzy się częściej z pompatycznymi realizacjami niż z pełnym humoru komentarzem. Jednak wbrew stereotypowym przekonaniom ironiczne podejście do rzeczywistości ma w kulturze polskiej długą tradycję – dość wspomnieć literaturę Witolda Gombrowicza i działalność takich grup jak Warsztaty Formy Filmowej czy Łódź Kaliska. W czasach komunizmu humor, stanowiąc zręczne narzędzie obnażania absurdów systemu, pozwalał zachować dystans względem ówczesnych realiów. Dzisiaj zaś kreowanie absurdalnych sytuacji stanowi doskonałą metodę refleksji nad zjawiskami rzeczywistości poprzewrotowej.
Wyostrzone i inteligentne poczucie humoru pozwala grupie Azorro nieco inaczej spojrzeć na stereotypy obecne w zbiorowej wyobraźni, zwłaszcza na te, które dotyczą tożsamości Polaków. Banalne z pozoru wideo Hamlet przedstawia grupę artystów rozbawionych wspólną pogawędką przy alkoholu. Bohaterowie filmu, ubrani w mało schludne stroje i wykonujący nieskoordynowane, czasami dziwaczne ruchy, nie mówią własnymi głosami. W tle, piękną angielszczyzną, recytowane są fragmenty tytułowego dramatu Williama Shakespeare’a, który należy do innego porządku niż gesty i zachowania swobodnego towarzystwa.
Żart Azorro jest doskonale zakorzeniony w postulatywnej sferze rzeczywistości i dobrze oddaje świadomość istnienia podziału Wschód(gorszy) /Zachód (lepszy), zarówno w sferze publicznej, polityczno-gospodarczej, jak i prywatnej. Podstawowym punktem odniesienia dla społeczeństw dawnego bloku sowieckiego jest ogólnikowo pojęty Zachód: z jednej strony mitologizowany jako „lepszy świat”, z drugiej zaś krytykowany za laicyzację życia i rozbuchaną konsumpcję. Należy zwrócić uwagę, że w Hamlecie artyści posłużyli się tekstem dramatu, którego język jest lingua franca dzisiejszej Europy. Znamienne, iż to właśnie „zachodni” angielski, a nie „wschodni” czeski, węgierski czy ukraiński, stanowi podkład dźwiękowy filmu. Niekompatybilność słowa i obrazu pokazuje, że jest on faktycznie językiem niewypowiedzianym, a więc swoistym postulatem, odległym i nieosiągalnym celem.
Wyostrzona świadomość bagażu przeszłości i potrzeba sprostania wymogom zachodniego wzorca stanowiły i stanowią zasadniczy element przezwyciężania czasu transformacji, przechodzenia z jednych struktur politycznych i myślowych w drugie. W tym procesie, jak pokazuje Hamlet, górę bierze odczucie negatywnej tożsamości obszaru peryferii. Artyści z grupy Azorro przyjmują postawę podmiotów skolonizowanych, tyle że ich walka z tożsamością nie jest starciem z dawnym sowieckim imperium, ale ze stereotypowo pojętym Zachodem, pełniącym rolę hegemona zastępczego.
Izabela Kopania