Bardzo wysoki stopień świadomości, 2001
Fotografie z cyklu Bardzo wysoki stopień świadomości można uznać za przejaw żywej we współczesnej sztuce polskiej tendencji do ironicznego komentowania rzeczywistości. Działania grupy MAGISTERS są bliskie pracom tych artystów, którzy groteskę, karykaturę i absurd uczynili podstawowym narzędziem interpretacji, by wspomnieć choćby Józefa Robakowskiego czy grupę Azorro.
Absurdalność sytuacji uchwyconej na zdjęciu nie wymaga długiego komentarza. Młodzi mężczyźni, z golfami założonymi na głowy, siedzą przy siermiężnym, „zagraconym” stole w bliżej niesprecyzowanym miejscu. Ustawione na stole kubki i słoiki z przetworami, a tuż obok stołu maszyna do szycia z archaicznym czajnikiem, pudełkiem i wiklinowymi koszami na podłodze wskazują na prowizoryczność wnętrza. Tak w wyobraźni jawią się nam stereotypowe pokoiki dozorców, palaczy albo „przejściowe” mieszkania, z którymi właściciele czy też najemcy nie wiążą żadnej przyszłości.
W każdym razie teraźniejszość, w której trwają bohaterowie zdjęcia, nie rysuje się optymistycznie. Takie jej nacechowanie niemal automatycznie rzutuje na równie pesymistyczną wizję przyszłości. Owo nieuporządkowane wnętrze potraktować można jako pojemną metaforę i odnosić szerzej do realiów życia społeczno-politycznego oraz sytuacji ekonomicznej kraju, która warunkuje „teraźniejszość” i „przyszłość” bardzo wielu – zwłaszcza młodych – ludzi. Brak pracy, własnego mieszkania i stabilizacji to tylko jedne z wielu określeń, których można użyć rysując sylwetkę niejednego „magistra”. Głów schowanych w golf nie należy jednak odczytywać jako „chowania głowy w piasek”, ucieczki, czy strachu przed walką. To raczej syndrom świadomej apatii, poddania się zastanej rzeczywistości, co więcej – przekonania o tym, że sytuacja, w której przyszło funkcjonować, jest permanentna. Sięgnięcie po absurd, zatopienie się w nonsensie, jest więc na swój sposób reakcją obronną, jedyną sensowną postawą, którą można zająć wobec zastanych warunków.
Izabela Kopania